Bądź z nami na bieżąco, dołącz do nas na

Mieszkańcy uzdrowiska pokazują kolejne dziurawe drogi i chodniki


Radny Marek Ciepliński kilka tygodni temu rozpoczął na Facebooku publikację zdjęć stanu dróg i chodników w Rabce-Zdroju po tegoroczej zimie. W mediach społecznościowych mieszkańcy dodają kolejne wpisy i fotografie, pokazujące w jak złym stanie jest infrastruktura drogowa w tej uzdrowiskowo - turystycznej gminie. 

K

ilkanaście dni temu pisaliśmy o zatorze na rzece Słonka oraz o dziurach na ulicach: Aleja 1000-lecia, Kręta, Do Pociesznej Wody czy Kasprowicza. Teraz radny, a także mieszkańcy informują o kolejnych, bardzo dużych uhybieniach oraz niebezpiecznie wyglądających dziurach m.in. na chodniku przy ulicy Sądeckiej. Za jakiś czas może dojść do poważnego wypadku.  



- Zator o którym informowaliście Państwo jak był, tak jest chociaż potrzeba niewiele pracy przy usunięciu śmieci oraz gałęzi zalegających w korycie. Dziury nadal nie są łatane, mimo iż pogoda w tym nie przeszkadza i nie zanosi się na powrót zimy - mówi z oburzeniem mieszkaniec ulicy Poniatowskiego. - Co z tego, że Pani burmistrz wyremontowała Poniatowskiego, jak to zawsze Aleja 1000-lecia była idealnym miejscem na spacery. Cieszy mnie jednak, że mieszkańcy otwierają oczy i np. na Facebooku i różnych forach internetowych pokazują władzy jej błędy. Szkoda że mają gdzieś mieszkańców, dzięki którym mogą rządzić - dodaje. 

Reklama


Problem jest, co widać na prezentowanych zdjęciach. Radny Ciepliński pokazał jak wygląda ulica Tetmajera z opisem postu "Zrobiona ze sztuką budowlaną". Internauci w komentarzach krytykują włodarzy miasta: "Ul. koszmar", "Żal.pl", "Chciałabym napisać jakiś komentarz, ale brak mi słów", "Władza musi ulec zmianie". Jeszcze niebezpieczniej jest na ulicy Bystrej, gdzie są dziury i przy nieuwadze można złamać nogę lub uszkodzić samochód. 

Także na chodnikach nie jest lepiej. Jeden z użytkowników Facebooka dodał zdjęcie z ulicy Sądeckiej z opisem "Naprawdę musi ktoś tam wpaść???", gdzie na chodniku w studzience jest dziura o średnicy około pół metra, a usterka oznaczona jest dwoma patykami i taśmą. "Komuś nie wyszedł skok o tyczce?!!" - możemy przeczytać w komentarzu pod postem. 

fot. Marek Ciepliński 


Komentarze

Skomentuj artykuł jako pierwszy


Zaloguj się



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Javascript jest wyłączonyProszę włączyć obługę JavaScrip, aby móc w pełni korzystać z serwisu.