Bądź z nami na bieżąco, dołącz do nas na

Motocyklista myślał, że zdołał uciec policjantom


Policjanci zatrzymali 24-letniego kierującego motocyklem, który nie zatrzymał się do kontroli drogowej. Mężczyzna nie posiadał uprawnień wymaganych do prowadzenia tego typu pojazdu.

 

J

ak przypomina mł. asp. Dorota Garbacz, rzecznik nowotarskiej policji, jazda motocyklem wymaga doświadczenia i odpowiedzialności, a przede wszystkim posiadania odpowiednich dokumentów.

 

Reklama




— Zdarzają się jednak tacy, którzy siadając za kierownicą, zapominają o jakichkolwiek przepisach i zasadach na drodze. W dniu 5 kwietnia br. w godzinach południowych w trakcie przejazdu Drogą Krajową nr 7 w miejscowości Spytkowice policjanci z Komisariatu Policji w Rabce-Zdroju zauważyli, że kierujący motocyklem marki MZ w trakcie jazdy nie używał kasku ochronnego — relacjonuje rzeczniczka. — Na widok radiowozu motocyklista zawrócił i szybko odjechał. Funkcjonariusze natychmiast pojechali za uciekinierem, włączyli sygnały świetlne i dźwiękowe dając tym sygnał do zatrzymania się. Jednak kierujący motocyklem zignorował jadących za nim policjantów, przyspieszył i uciekł przez pola kierując się do pobliskich zabudowań. Z uwagi na to, że kierujący nie miał na głowie kasku ochronnego mundurowi bez problemu zapamiętali jego wygląd. Szybko ustalili właściciela pojazdu i pojechali do jego miejsca zamieszkania. Na posesji od razu zauważyli ten sam motocykl, a w domu zastali kierującego.

Okazał się nim 24-letni mieszkaniec Spytkowic, który próbował się tłumaczyć, że uciekał przed policjantami, ponieważ jechał bez obowiązkowego kasku ochronnego.



— Jak się później okazało, to nie był jedyny powód ucieczki. Mężczyzna nie posiadał również uprawnień wymaganych do prowadzenia tego typu pojazdu. 24-latek został zatrzymany i teraz odpowie za swoje czyny. Za niezatrzymanie pojazdu i kontynuowanie jazdy pomimo wydania przez policjantów przy  użyciu sygnałów dźwiękowych i świetlnych, polecenia zatrzymania się grozi kierującemu nawet do 5 lat pozbawienia wolności — podsumowuje Dorota Garbacz.


Komentarze

Skomentuj artykuł jako pierwszy


Zaloguj się



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Javascript jest wyłączonyProszę włączyć obługę JavaScrip, aby móc w pełni korzystać z serwisu.