Bądź z nami na bieżąco, dołącz do nas na

Rabczanie w znakomitym stylu przypieczętowali awans do "okręgówki"


Piłkarze z Rabki-Zdroju w najlepszy możliwy sposób przypieczętowali swój awans do "okręgówki". Na stadionie przy ulicy Jana Pawła II pokonali 6:2 Orawę Jabłonka i z przewagą 12 punktów nad drugim Podhalem II Nowy Targ zwyciężyli w rozgrywkach Podhalańskiej Klasy "A". Trzeba także podkreślić, iż najlepszym bramkarzem sezonu został golkiper Wierchów Piotr Gogola.  

J

Mecz w uzdrowisku był już tylko dla biało zielonych formalnością, ponieważ praktycznie po potyczce w Zakopanem było wiadomo, że Wierchy Rabka-Zdrój mają zagwarantowany awans do długo oczekiwanej przez kibiców 5 ligi. Inaczej sprawa wyglądała w przypadku Orawy. Piłkarze z Jabłonki walczyli bowiem o uniknięcie baraży o pozostanie w "A" Klasie. Kibice dopisali, mimo rozpoczętego w Rosji mundialu i przybyli na dekorację swoich ulubieńców. 

uż w dziewiatej minucie spotkania szansę na otworzenie wyniku miał Kamil Lupa, jednak uderzona przez niego piłka przeleciała nad poprzeczką bramki Orawy. Jednak cztery minuty później rozpoczął się festiwal strzelecki Wierchów. Znakomite dośrodkowanie z rzutu rożnego Kamila Lupy wykorzystał Viecheslau Pachabut, który strzałem głową otworzył wynik spotkania. Kilka chwil później sytuacji sam na sam z Jodłą nie wykorzystał Piotr Szynalik. Zawodnicy z Jabłonki pierwszą groźna akcję przeprowadzili w 17 minucie, kiedy to w M. Smutek uderzył piłkę tuż obok słupka. Popularne piłkarskie powiedzenie "niewykorzystane sytuacje się mszczą" spełniło się już dwie minuty później. Kamil Lupa prezycyjnym uderzeniem z 16 metrów po długim rogu nie dał szansy bramkarzowi z Jablonki. Ozdobą meczu była z pewnością bramka na 2:1. Piłkę z okolicy 20 metra z rzutu wolnego w samo okienko bramki strzeżonej przez Piotra Gogolę posłał Dziubek. Wierchy nie zwolniły jednak tempa i gol zdobyty przez piłkarzy Orawy niewiele wniósł do obrazu potyczki. W 26 minucie było już 3:1. Bardzo dobrze na prawej stronie pokazał się Kamil Lupa, minął dwóch piłkarzy Orawy i dokładnie zagrał do Pawła Świdra, a ten uderzeniem z 16 metra podwyższył wynik. Do przerwy rezultat już się nie zmienił, mimo iż oba zespoły miały swoje szanse. W 28 minucie bramkę kontaktową mógł zdobyć Brząkała, ale nie trafił głową do pustej bramki. W 31 minucie dobre podanie od Pawła Świdra otrzymał Daniel Świder, ale w sytuacji sam na sam nie zdołał kopnąć piłki w światło bramki. Pięć minut później groźnie z 30 metra strzelał Mędrak, ale on także nie pokonał bramkarza Wierchów. 

Reklama


Drugie 45 minut to już absolutna dominacja Wierchów, które miały wiele sytuacji aby zdobyć bramki. Na boisku pojawił się rezerwowy bramkarz Damian Luberda, zmieniając jednego z bohaterów sezonu a więc Piotra Gogolę. Na murawie zameldowali się także Łukasz Sularz, Łukasz Majerski oraz Marek Czyszczoń  i po ich wejściu worek z bramkami się rozwiązał. W 68 minucie czwartą bramkę zdobył uderzeniem z 16 metra pod poprzeczkę Karol Jurzec, wykorzystując dobre wycofanie piłki przez Pawła Świdra. Minutę później było już 5:1. Znakomitym rajdem popisał się Daniel Świder, a jego podanie na bramkę zamienił Łukasz Sularz. Rabczanie nie zwalniali tempa gry i po chwili zdobyli kolejna bramkę. Dobry strzał Daniela Świdra obronił bramkarz, jednak wypuścił piłkę a drugiej okazji nie zmarnował Paweł Świder i podwyższył prowadzenie na 6:1. Orawę stac było jedynie na bramkę honorową. Bartłomiej Traczyk zagrał w polu karnym ręką, a Dworszczak nie dał szans z 11 metra Damianowi Luberdzie. 

Piłkarze Wierchów wraz z trenerem Franciszkiem Mrózkiem w znakomitym stylu, miejmy nadzieję że na wiele długich lat pożegnałli się z "A" Klasą i pokazali długo oczekiwaną dominację. W 26 meczach wygrali 21 spotkań, trzy zremisowali i dwa przegrali zdobywając przy tym 73 bramki i tracąc zaledwie 21. 

W przerwie spotkania wiceburmistrz Rabki - Zdroju Robert Wójciak, wiceprezes Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej Bogusław Górnik wraz z prezesem klubu Janem Świdrem nagrodzili piłkarzy wręczając puchar za zwycięstwo w rozgrywkach Podhalańskiej "A" Klasy w sezonie 2017/2018, medale oraz czek na 1000 złotych od Podhalańskiego Podokręgu Piłki Nożnej. Główne trofeum podniósł do góry kapitan Marek Zając, a w tle leciał hit "Oczy Zielone" zespołu Akcent, który to śpiewany jest w szatni po każdym zwycięstwie biało - zielonych. Oczywiście nie mogło zabraknąć także gratulacji od wiceburmistrza oraz wiceprezesa PPPN oraz życzeń dobrych występów w "okręgówce". Z trybun zarówno w przerwie meczu, jak i po ostatnim w sezonie gwizku nie mogło zabraknąć głośnego "Dziękujemy, Dziekujemy!". Statuetkę dla najlepszego bramkarza sezonu otrzymał Piotr Gogola, który puścił 21 bramek w 26 meczach. 



- Dziękuję chłopakom, że mogli uwierzyć w siebie i dzięki wytrwałości, pracy oraz wiary w końcowy sukces zdobyli tak długo oczekiwany w Rabce - Zdroju awans do "okręgówki". Muszę także podkreslić dobrą atmosferę, jaka panowała w drużynie - mówił po meczu autor sukcesu Franciszek Mrózek. - Jeszcze raz chciałbym podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu i pracowali dla klubu na czele z prezesem Janem Świdrem - dodał. 

fot. Jakub Kurek 

 


Komentarze

Skomentuj artykuł jako pierwszy


Zaloguj się



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Javascript jest wyłączonyProszę włączyć obługę JavaScrip, aby móc w pełni korzystać z serwisu.