Bądź z nami na bieżąco, dołącz do nas na

Wierchy przegrały z Podhalem Nowy Targ w półfinale rozgrywek Pucharu Podhala


Nie udało się druzynie Franciszka Mrózka podtrzymać świetnej passy czterech pod rząd wygranych meczów. Piłkarze Wierchów Rabka-Zdrój przegrali w półfinale Pucharu Podhala 0:6 z ekipą trzecioligowego Podhala Nowy Targ. Wynik mógłby być o wiele niższy, gdyby nie decyzje arbitra głownego w pierwszej części spotkania.  

J

Po zdobyciu kompletu punktów w Podhalańskiej "A" Klasie, Wierchy przystąpiły do meczu półfinałowego Pucharu Podhala zmotywowani. Zdecydowanymi faworytami byli jednak piłkarze Podhala Nowy Targ, których druzyna plasuje się w górnej części tabelii trzecioligowych zmagań w grupie IV. Dlatego też każdy wynik inny niż zwycięstwo gości było by sporą sensacją.  Podhale chciało się zrehabilitować za porażkę w miniony weekend, kiedy uległo u siebie 0:3 walczącej o awans do drugiej ligi Chełmiance Chełm. 

uz w szóstej minucie meczu Podhale miało szansę na objęcie prowadzenia, ale Ligienza uderzył wprost w Piotra Gogolę, który złapał piłkę. Trzy minuty później było już jednak 1:0. Dobrze z rzutu rożnego dośrodkowywał Nawrot, a bramkę uderzeniem głową zdobył Bedronka. W 12 minucie kolejna akcja Nawrota, ale zawodnik ekipy z Nowego targu mijając bramkarza miał już ostry kąt i trafił tylko w obrońcę Wierchów. Kilka chwil później Kuźma dobrze zagrał do Nawrota, ale ten strzelił obok słupka. Bohaterem kolejnej akcji (16 minuta meczu) był niestety sędzia główny spotkania. Zawodnicy gospodarzy byli przekonani, że faulowany był ich gracz, sędzia pokazał jednak faul na korzyść Podhala. Bedronka wypuścił piłkę z rąk i podał ją do Kuźmy, a ten w sytuacji sam na sam pewnie podwyższył prowadzenie na 2:0.  W 21 minucie dobrą akcją popisał się Mrówka, ten zagrał do Nawrota ale tym razem piłka poleciała nad poprzeczką, tak jak w kolejnej akcji Nowotarżan, gdzie obok bramki uderzał Mrówka po podaniu Kuźmy. 31 minuta zmieniła z pewnością obraz meczu. Czerwoną kartką został ukarany jeden z najklepszych piłkarzy biało-zielonych w poprzednich spotkaniach Daniel Świder. Był jednak prowokowany przez Barbusa, lecz sędzia tego nie zauważył. Niecenzuralne słowa pod adresem arbitra padły także od kapitana Podhala, ale to Rabczanie niestety grali w osłabieniu. Wierchy się nie poddawały i mogły nawet wyrównać. Piłkarze Franciszka Mrózka nie wykorzytali dwóch znakomitych zagrań z narożnika boiska. Najpierw piłka ostęplowała poprzeczkę, natomiast w kolejnej akcji przeleciała wzdłuż lini bramkowej i nie miał jej kto wpakować do siatki. Podhale pod koniec pierwszej części meczu podwyższyło jednak prowadzenie na 3:0. Uderzeniem z 16 metra Piotra Gogolę pokonał Nawrot. Wcześniej w dogodnej sytuacji bramki nie zdobył Mizia. Po trzeciej bramce trzecioligowców nad Rabką-Zdrój rozpętała się ulewa, która utrudniała grę do końca meczu. 

Reklama


Początek drugich 45 minut to poprawa w grze biało-zielonych. Wierchy chciały zdobyć honorową bramkę, ale najpierw to Podhale miało dogodne sytuacje. W 48 minucie Nawrot po raz kolejny zmarnował dogodną sytuację, uderzając wprost w Gogolę. W kolejnej akcji Przybylski trafił w nogi obrońcy, tak samo jak minutę później Pląskowski. W 57 minucie spotkania świetnie z rzutu wolnego uderzał Kamil Lupa, ale piłka minimalnie minęla spojenie bramki strzeżonej przez Szukałę. Najlepszą akcję z gry Wierchy miały minutę później, kiedy to błąd popełniła obrona Podhala. Piłka dotarła do Łukasza Sularza, ale ten strzelił w środek bramki, gdzie dobrze ustawiony był golkiper gości. 70 minuta meczu to kolejna bramka ekipy ze stolicy Podhala. Nawrot dobrze zagrał piłkę z rzutu rożnego na głowę Mrówki, a ten podwyższył prowadzenie swojego zespołu. Kilka chwil później było już 0:5. Świetnym uderzeniem z 30 metra popisał się Nawrot. Tuż przed końcem rywalizacji podwyższyć prowadzenie mógł Pląskowski, ale uderzył koło słupka. Co nie udało się jemu, zrobił w 85 minucie Przybylski, który precyzyjnym i technicznym strzałem przelobował Damiana Luberdę i ustalił wynik spotkania. 

Niestety oprócz przewagi Podhala, piłkarzom z Nowego Targu pomogły niezrozumiałe decyzje głównego arbitra. Wierchy były jednak zdecydowanie słabsze, ale piłkarze Franciszka Mrózka stworzyli sobie także kilka dogodnych sytuacji i mogłi zdobyć nawet dwie, trzy bramki. Najważniejszym celem jest awans do V Ligi ("okręgówki"), a kolejne spotkanie Wierchy rozegrają już w sobotę 12 maja o godzinie 17, gdzie na Rabczańskim stadionie podejmą ekipę Czarnych Czarni Dunajec. Zapraszamy wszystkich na to wydarzenie. 

Wierchy Rabka– NKP Podhale Nowy Targ 0:6 (0:3)

0:1 Bedronka 
0:2 Kuźma 
0:3 Nawrot 
0:4 Mrówka  
0:5 Nawrot  
0:6 Przybylski 

Wierchy: Gogola (57 Luberda) –Czyszczoń, Wójciak (53 Nawara, Wróbel, Traczyk, P. Świder (57 Czech), D. Świder, Lupa, Jurzec (70 Stachura), Zając (46 Sularz), Pachabut. 
NKP Podhale: Szukała – Łukaszczyk, Świerzbiński, Nawrot, Borczyński (55 Bałos), Ligienza (46 Przybylski), Barbus (36 Mizia), Mrówka, Cyfert (46 Dynarek), Kuźma (46 Pląskowski), Bedronka.

fot. Jakub Kurek 


Komentarze

Skomentuj artykuł jako pierwszy


Zaloguj się



Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
Javascript jest wyłączonyProszę włączyć obługę JavaScrip, aby móc w pełni korzystać z serwisu.